Indywidualne sesje coachingowe z końmi

20181018-_MG_7531.jpg
 
 

TO ZACZĘŁO SIĘ JESZCZE PRZED TWOIMI NARODZINAMI

Kiedy świat Cię powitał, Ty już wiedziałaś/wiedziałeś, czego w nim szukasz. Instynkt, pewność, że nastąpi bliskość, relacja i gotowość do opiekowania się Tobą, kazały Ci wołać za każdym razem, kiedy jakaś potrzeba dawała o sobie znać. Płacz to sposób, w jaki nowo narodzony człowiek dba o swoje potrzeby - te fizjologiczne i tę najważniejszą, potrzebę więzi. To ona sprawia, że świat jest dla człowieka bezpiecznym miejscem. Daje nam siłę, sens i bezpieczeństwo. Cierpimy, kiedy więź jest osłabiona, zerwana, zakłócona. Doznajemy uzdrowienia, gdy doświadczamy stabilnej więzi.

Teoria więzi (Attachment theory) to jedna z podstaw mojej pracy. Opieram się na przekonaniu, że człowiek we wszystkich swoich środowiskach integruje się i reguluje w relacji z innymi oraz, że wszystko co robi jest próbą zaspokojenia istotnych dla niego potrzeb. Robimy to najlepiej, jak umiemy, ale czasem nasze doświadczenia utrudniają nam podjęcie decyzji, która wspiera spotkanie z pełnią naszych potrzeb.

Czasem pełnia wydaje się być poza zasięgiem, a możliwości wyczerpane, lub niewidoczne.

Droga powrotu do samoregulacji i spełnienia wiedzie przez bezpieczną więź.

Ludzie intuicyjnie wiedzieli to od dawna, a dziś neuronauki pokazują jasno, jak to działa: mechanizmy życiowe wszystkich ssaków są totalnie zaprogramowane na więź i ko-regulację emocji*.

Przez 14 lat życia z końmi doświadczałam w relacji z nimi intensywnych procesów uczenia się siebie, o sobie i o świecie. Wychodząc z miejsca, w którym orientowałam świat przez pryzmat: “powinnam”, “powinno się”, “nie wolno”, “trzeba”, dzięki spotkaniu z końmi weszłam do przestrzeni przynależności i bycia widzianą bez maski, zbroi i roli, gdzie ważne stało się “chcę”, “nie chcę”, “wybieram”, “potrzebuję”. Nauczyłam się rozpoznawać swój prawdziwy głos, swoje potrzeby i granice. Nadal uczę się z nich korzystać. Konie w nieobciążony krytyką, czy oczekiwaniami sposób umożliwiają mi dostęp do obserwacji moich wzorców zachowań, reakcji, sposobów działania. Konie są lustrem moich emocji. Konie będąc tak bardzo cielesnymi zwróciły moją uwagę w kierunku informacji płynących z mojego ciałą, które latami zagłuszał niecichnący stukot języka moich myśli. W mój warsztat facylitatorki wpisuje się moja własna droga do wolności, do widzenia siebie i drugiego oraz szukania działań możliwie najpełniej służących stadu - mnie i drugiemu.

 

Czego oczekiwac po sesji?

W sesjach ze mną możesz zaopiekować się swoim konfliktem, decyzją czy marzeniem w relacji ze stadem koni. W tej relacji będziesz wolna/wolny od zewnętrznej krytyki i osądów, od wstydu, od społecznych norm.

Stado to model zintegrowanego życia, które dąży do równowagi i bezpieczeństwa.

  • Facylituję spotkania indywidualne i rodzinne.

  • Towarzyszę w konflikcie, stracie i zmianie.

  • Wspieram odnajdywanie potencjału przywódczego.

  • Pomagam przetłumaczyć język odczuć i emocji na wartości i działanie.

 

*Bradshaw, Schore, Brown, Poole & Moss (2005)